Szłam z mamą na przystanek i pan nas zaczepił i powiedział,że ktoś mu się nie wypłacił :( było to przed wigilią, nie miał na bilet kasy (2 zł) ,a jechał do jakiejś chyba wsi o wiem,chyba do Łasina.
Podarował mi lalkę do postanowienia, powiedział ,że kiedyś był żołnierzem... mama (moja) dała mu 2 zł.
Ten były żołnierz powiedział,że zbierał butelki szklane żeby sprzedać. A do jedzeni dostał chleb,cebulę i gorącą wódkę :( Chociaż wodę mógł ten ktoś dać ! Ehh szkoda mi tego żołnierza.
Ten żołnierz powiedział,że to rodzinna pamiątka